zachęta do Hrabala
czerwiec 3, 2008
kilka, mam nadzieję, zachęcających do przeczytania fragmentów, ze “Schizofrenicznej ewangelii”
“I odeszła w górę po schodach koło martwych nenufarów i na pół martwego Jezuska, który mogąc dostać odrobinę, chciał jednak mieć wszystko, a zatem nic.”
“Bo też jeden z braci stał się kociątkiem, drugi mchem, trzeci cyckiem, czwarty świecidełkiem, piąty parasolką i tak dalej.
A także stwierdzam, że z wami nie było wcale zabawnie. Zupełnie jak wówczas, kiedy zaczyna się człowiekowi cknić, a tu szemrane ciałka rozmawiają z wyjątkową duszyczką, której nie ma. Wówczas lepiej iść na stronę i patrzyć na co innego.”
“Obecnie popołudniami Jan siaduje u okna i przygląda się sobie w szybie. Bez lęku. Przylatuje osa w prążkowanym dresie i lezie mu po nosie odbicia w szybie, lezie mu we włosy. Ani chybi kiedy indziej poczułby w mózgu owada chyżo przebierającego piekącymi nóżkami i znikającego w graciarni rozumu. Cały dzień dręczyłoby go to wyobrażenie. Dziś wie, że osa lezie po szybie, a owe drobniuteńkie kroczki to tylko jego domysły.”