wedle zaleceń, fragment pracy rocznej.
czerwiec 3, 2008
“ludzie z pociągu”
„W drodze, bez wytchnienia ciągle, bledną przeszłe dni, z nadzieją w sobie.” – czyli krótka charakterystyka codziennych pociągowych historii, wyśpiewana przez Artura Rojka.
Jestem studentką pierwszego roku. Niemalże każdego dnia dojeżdżam pociągami Kolei Mazowieckich do Warszawy na uczelnię, jak kilkadziesiąt milionów rocznie moich współtowarzyszy podróży. 2 lutego br. w „Polityce” ukazał się reportaż Marcina Kołodziejczyka pt. „Kilometropasażerowie”. “Każdej doby po torach mazowieckiego węzła kolejowego przejeżdża 695 pociągów osobowych, co daje rocznie kilkanaście milionów przebytych pociągokilometrów i kilkadziesiąt milionów przewiezionych kilometropasażerów. To podróże do pracy i z pracy- bliskość Warszawy wyzwala ciągły ruch.” [...]
“Podmiejskie” to nie tylko metalowe puszki transportowe, lecz skrupulatnie zorganizowana czasoprzestrzeń, w której każdego dnia odbywają się „przedstawienia teatralne”, z polskim społeczeństwem w roli głównej, do którego scenariusz pisze czas, ludzie i ich nawyki oraz kilka zakazów zestawionych z nakazami, kolorowo prezentujące się na plastikowych ścianach żelaznego transportera. Takiego obrazu nie powstydziłby sie nie jeden karykaturzysta. [...]
Pierwszą rzeczą z którą spotykam się każdego dnia w oczekiwaniu na transport jest dworzec, a w szczególności peron. Metalowo- betonowa konstrukcja z licznymi zakazami i nakazami.
Na betonowych peronach stoją drewniane ławki, jeszcze nie do końca zdemolowane, z wyrytymi na nich oznaczeniami terenu, podkreślającymi wartość egzystencji setek, a może nawet tysięcy Wojtków, Piotrków, Andrzejów, nie przytaczając dominujących niecenzuralnych epitetów towarzyszących ich imionom, oraz stanu emocjonalnego który spowodował że odważyli się na tak chwalebny krok zniszczenia mienia publicznego. Przecież mają prawo kochać, nienawidzić i głośno o tym mówić. Podobna sytuacja zachodzi za ławeczkami, pod zadaszeniem, które skoro stoi w miejscu publicznym, posiada prawo bycia zawłaszczonym przez młodych ludzi, podpisanych ich obco brzmiącymi >>ksywami<< , wyrażonymi pod postacią współczesnych fresków- graffiti.
dla zainteresowanych: proszę o kontakt